9 lutego 2015

Klopsiki z karczochami i groszkiem

Pewnie wielu z Was spojrzy na mnie z niedowierzaniem jeśli powiem, że ostatnie dni były chyba najzimniejszymi w moim życiu... Takie właśnie są uroki mieszkania w centrum Barcelony, gdzie średnia wieku budynków przekracza 100 lat, i choć ich pięknie ozdobione, modernistyczne fasady są czyste i zadbane, a mieszkania w nich wyremontowane, to i tak większość z nich nie posiada ogrzewania..., więc trzeba dogrzewać się farelkami i różnego rodzaju grzejnikami elektrycznymi, a potem ze strachem czekać na rachunek za prąd... Przyznam, że w nocy nie jest źle - przykryta kołdrą po czubek głowy nawet przez moment nie odczuwam zimna, ale najgorzej jest chyba rano, tuż po wygrzebaniu się z ciepłego łóżka. Wtedy właśnie włączam grzejnik, którego termometr powiadamia mnie, że temperatura w domu wynosi np. 11,4ºC!. Mieliście kiedyś tak zimno w domu?. Na szczęście takich dni jest tylko kilka w roku i dzisiaj jest już  trochę lepiej:). 

Najlepsze na rozgrzanie są oczywiście gorące posiłki, choćby dzisiejsze klopsiki w gorącym pomidorowym sosie, z karczochami i groszkiem. Polecam:).




Składniki (na 3-4 porcje):

600 g mielonego mięsa (u mnie wołowo-wieprzowe)
2 jajka
2 łyżki bułki tartej
1 łyżka białego wina
sól, świeżo zmielony pieprz
mąka do obtoczenia klopsików
olej do smażenia

4 karczochy
100 g mrożonego groszku
1 cebula
300 ml startych na tarce pomidorów lub przecieru pomidorowego
1/2 czerwonej papryki
1 łyżka mąki
50 ml białego wina
2 łyżki oliwy z oliwek

1 ząbek czosnku
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
szczypta nitek szafranu
500 ml wywaru warzywnego

Wykonanie:

Do mielonego mięsa dodajemy jajka, bułkę tartą i wino. Dokładnie mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy na około 30 minut do lodówki. Po tym czasie na patelni grzejemy olej (około 300 ml). Z mięsa formujemy małe klopsiki, które następnie obtaczamy w mące. Smażymy z obu stron na złoty kolor. Wyjmujemy na papierowe ręczniki. Odstawiamy.

Karczochy obieramy ze stwardniałych, zewnętrznych liści, odcinamy łodygi oraz 2-3 cm czubka. Kroimy je na 4 części, a łodygi obieramy i kroimy na 2-3 kawałki. Wkładamy do wody z odrobiną soku z cytryny, żeby nie sczerniały.

Na osobnej patelni grzejemy 2 łyżki oliwy. Dodajemy posiekaną cebulę. Smażymy do zeszklenia. Dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę i smażymy przez 2-3 minuty. Następnie dodajemy przecier pomidorowy. Mieszamy i smażymy przez 3 minuty, po czym dodajemy 1 łyżkę mąki. Mieszamy. Smażymy przez 2 minuty. Dodajemy wino, a po 2-3 minutach wlewamy około 400 ml wywaru. Doprowadzamy do wrzenia i następnie dodajemy karczochy oraz podsmażone wcześniej klopsiki. Zmniejszamy ogień, przykrywamy pokrywką i gotujemy przez około 20 minut.

W międzyczasie rozdrabniamy w moździerzu czosnek (drobno pokrojony), nitki szafranu oraz natkę pietruszki. Dodajemy resztę wywaru. Dokładnie mieszamy i następnie wlewamy na patelnię. Dodajemy mrożony groszek. Gotujemy jeszcze przez kilka minut, aż groszek będzie miękki, a sos trochę zgęstnieje. 

Podajemy z ziemniakami, kaszą, ryżem lub kluskami.






Źródło: http://www.cogollosdeagua.es/2015/01/albondigas-con-guisantes-y-alcachofas.html


Smacznego !!!

4 komentarze:

  1. No Kochana, 11,4 to prawdziwy ziąb! Jak mieszkałam z rodzicami w domu jednorodzinnym to często tam marzłam - duży dom ciężko i drogo było ogrzać, no ale tak z 15 stopni to jednak było :) Ale bez grubego polara i rękawiczek wtedy się nie obyło.
    A klopsiki bardzo apetyczne. Czy dobrze widzę tam z boku kopytka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie 15 stopni to już zimą normalka, ale na początku było ciężko... - biorąc pod uwagę fakt, że całe życie mieszkałam w bloku, gdzie na ogrzewaniu raczej nie oszczędzano:). Tak, tak tam z boku są kopytka. Często robię takie polsko-hiszpańskie miksy obiadowe. W zeszły weekend np. jedliśmy polską zupę ogórkową i katalońskie calçots:)

      Usuń
  2. Tansze niz farelki sa w obsludze estufas, takie na bombona de butano. Oczywiscie na noc takiej zapalonej nie mozna zostawic, ale to zawsze cos. Super klopsiki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że taki sposób ogrzewania jest najtańszy, ale jakoś nie ufam bombonom de butano:). W zeszłym roku kupiliśmy emisor térmico - podobno dużo lepiej grzeje i zużywa mniej prądu niż grzejniki olejowe...zobaczymy czy to prawda:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...