24 lutego 2015

Grillowane warzywa z sosem romesco

Pewnie zgodzicie się ze mną, że są ludzie, którzy mają naprawdę niezłe pomysły na spędzanie wolnego czasu? Ostatnio zaintrygował mnie pomysł Edu, chłopaka który próbuje barcelońskie patatas bravas, po czym ocenia je na stronie http://www.bravasbcn.com. Podaje nazwę i adres baru lub restauracji, w której jadł te ziemniaki oraz ich cenę. Ocenia same ziemniaki (ich wielkość, w jaki sposób zostały według niego przygotowane, czy mają chrupiącą skórkę, czy są miękkie w środku, czy przypadkiem nie są nadmiernie skąpane w oleju itd.). Jako że bravas podaje się najczęściej z sosem alioli i z pikantnym sosem pomidorowym, ocenia też sosy (czy są pikantne, jaka jest ich tekstura, proporcja sosu alioli do sosu pomidorowego, itd.). Jednak to co najbardziej mnie zaintrygowało jest przygotowana przez niego lista 15 najlepszych patatas bravas w Barcelonie, którą co jakiś czas aktualizuje. Muszę przyznać, że spróbowałam tylko kilku miejsc z jego listy, które są naprawdę godne polecenia:). Takich gastronomicznych stron oceniających barcelońskie restauracje, miejsca z dobrą kawą, z dobrym ciastem (ostatnio bardzo modnym w Barcelonie ciastem marchewkowym), miejsca na - też ostatnio bardzo modny tutaj - brunch, jest oczywiście dużo więcej. Może też powinnam pomyśleć o takiej stronie:). Mogłabym zacząć np. od sosu romesco, który w sezonie na katalońskie cebulki zwane calçots w wielu restauracjach pojawia się również jako dodatek do warzyw: grillowanych, w chrupiącej tempurze lub surowych, w sałatkach. Muszę się nad tym zastanowić:). Tymczasem dzisiaj zapraszam Was na przepis na grillowane warzywa z sosem romesco



Składniki (na 1 porcję):

1 karczoch
2 młode marchewki
kilka boczniaków lub pieczarek
kilka plasterków cukinii
kawałek czerwonej papryki
kilka strączków groszku cukrowego
oliwa z oliwek
sól

przepis na sos romesco klik

Uwagi:
  • Warzywa podane powyżej to oczywiście przykładowy zestaw. Te, których nie lubicie lub których po prostu nie macie możecie zastąpić plastrami bakłażana, cebulą, brukselką, różyczkami kalafiora, ziemniakami, itd.
  • Papryki ñoras w sosie możecie zastąpić pieczoną czerwoną papryką. Z przepisu na sos wychodzą 2 słoiki sosu (2x250g), dlatego radzę zmniejszyć przynajmniej o połowę ilość składników. Gotowy sos możecie przechowywać kilka dni w lodówce i używać go do mięs, kanapek lub makaronu.
Wykonanie:

Wszystkie składniki dokładnie myjemy i osuszamy papierowymi ręcznikami. Na patelni grillowej grzejemy 2 łyżki oliwy, po czym wkładamy na nią warzywa i grzyby. Grillujemy do czasu, aż pojawią się na nich ciemne paski, po czym przewracamy na drugą stronę i grillujemy do miękkości. Wykładamy na talerz i podajemy z sosem romesco.






Smacznego !!!

11 komentarzy:

  1. To wszystko wygląda pysznie :) Zapraszamy do nas

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna podane i sfotografowane. Aż mam ochotę na te danie teraz, od razu ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Calçots... Mniam mniam. Nie ma to jak dobra calçotada, haha. Jako wstęp do grilowanych mięsidel. Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, są przepysznym wstępem do mięsideł:)

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia.
    Pomysł założenia stronki oceniającej jakiś rodzaj dania jest bardzo ciekawy. Co do mody na ciasto marchewkowe, to jest to wyraźny wpływ kuchni anglosaskiej - w tradycyjnej kuchni hiszpańskiej chyba nie występuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzękuję:). Masz rację, ciasto marchewkowe z tradycyjną hiszpańską kuchnią nie ma nic wspólnego...Jednak od kilku lat, otwierają się tutaj jak grzyby po deszczu bary, kawiarnie i restauracje serwujące brunch oraz anglosaskie ciasta i kawy. Mam nadzieję, że to tylko przelotna moda i, że nie uda im się wyprzeć, sto razy lepszej kuchni hiszpańskiej:).

      Usuń
  5. Asiu, te pieczone warzywa wyglądają przeapetycznie! Ale ja tęsknie do wiosny!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...