22 stycznia 2015

Okoń morski z sosem z koprem włoskim i szafranem

Pewnie zgodzicie się ze mną, że jedną z wielu pozytywnych cech związanych z życiem w Hiszpanii jest dostęp do świeżych ryb i owoców morza oraz świeżych warzyw i owoców. Od kiedy tutaj zamieszkałam moje posiłki zostały prawie całkowicie zdominowane przez wszelkie stwory morskie, warzywa i rośliny strączkowe; coraz rzadziej sięgam natomiast po mięsa, wędliny i drób (wyłączając jamón serrano, bo tej szynce po prostu oprzeć się nie da:)). Jeśli chodzi o owoce morza to najbardziej lubię wszelkiego rodzaju małże (mejillones, almejas, chirlas, lapas, navajas), wśród ryb natomiast najczęściej sięgam po sardynki (sardinas) i okonie morskie (lubina) - ta ostatnia to chyba najczęściej zjadana przeze mnie ryba. Prawie zawsze piekę ją w soli, bo tak jest najsmaczniej i najszybciej; czasami smażę jej filety na odrobinie oliwy z dodatkiem czosnku i natki pietruszki, a od czasu do czasu lubię trochę pokombinować i podaję ją z jakimś smacznym sosem - choćby takim jak ten z koprem włoskim, szafranem, młodym czosnkiem, migdałami i odrobiną imbiru, który podpatrzyłam w jednym z programów kulinarnych prezentowanych przez kucharza Juliusa Bienerta


Składniki (na 2 porcje):

2 spore filety z okonia morskiego lub innej białej ryby
połowa małej bulwy kopru włoskiego
połowa pęczka zielonego czosnku (ajos tiernos), można zastąpić 2-3 ząbkami czosnku
1 młoda cebulka lub zwykła cebula
100 ml śmietany 18%
garść płatków migdałowych
1 cm kawałek imbiru
szczypta szafranu
sól i świeżo zmielony pieprz
oliwa z oliwek

Wykonanie:

Na suchej patelni prażymy płatki migdałowe. Wyjmujemy je z patelni i zachowujemy. Na tej samej patelni grzejemy 2 łyżki oliwy. Dodajemy drobno posiekaną cebulę, czosnek i koper włoski. Smażymy przez kilka minut, po czym dodajemy starty na tarce imbir i szczyptę szafranu. Mieszamy i następnie wlewamy śmietanę. Gotujemy na małym ogniu przez kilka minut, doprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem.

Na osobnej patelni smażymy filety rybne, oprószone solą i pieprzem. 

Usmażoną rybę polewamy sosem i posypujemy uprażonymi płatkami migdałowymi.







Smacznego !!!

12 komentarzy:

  1. Ja tez na ogól przygotowuje lubina a la sal (tak samo dorada), wiec ten przepis jest interesujaca odmiana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu można spróbować czegoś innego, chociaż według mnie lubina a la sal jest i tak jest najsmaczniejsza:)

      Usuń
  2. Oj tak, dostępu do świeżych ryb bardzo Ci zazdroszczę ! Danie smakowite, szczególnie, że przepadam za koprem włoskim. Pierwsze zdjęcie śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudo! szkoda, że w Polsce nie mamy aż takiego dostępu do świeżych ryb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że smak nie ten sam, ale na szczęście można kupić mrożone ryby:)

      Usuń
  4. Jak się nazywa po hiszpańsku okoń morski? Świetny blog, dopiero co tutaj trafiłam, też jestem w Hiszpanii i pomału odkrywam tutejszą kuchnię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:). Ja też wciąż odkrywam:)

      Usuń
  5. ooo już widzę, że okoń to lubina :) zawsze zaczynam od czytania przepisu, anyway super blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się okoń to lubina:). Jeszcze raz wielkie dzięki za miłe słowa:) Pozdrawiam.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...