19 grudnia 2014

Hiszpańskie ciasto drożdżowe na Święto Trzech Króli, czyli Roscón de Reyes

Noc z 5 na 6 stycznia uznawana jest w Hiszpanii za jedną z wyjątkowych w roku, gdyż to właśnie tej nocy, przychodzą Trzej Królowie i przynoszą dzieciom (i nie tylko) prezenty - oczywiście pod warunkiem, że były grzeczne, jeśli nie, znajdą pod choinką węgiel (najczęściej cukrowy lub czekoladowy)… 

Wieczorem 5 stycznia w wielu miastach odbywa się tzw. Cabalgata de Reyes Magos, czyli pochód/parada dla uczczenia Święta Trzech Króli. Melchor Baltasar i Gaspar przybywają na wielbłądach, a ich pomocnicy w specjalnie przygotowanych na tę okazję, świątecznie ozdobionych karocach/przyczepach. Dzieci obdarowywane są cukierkami, które spadają ze wszystkich stron na ich głowy. Jest to też odpowiedni moment na dostarczenie Trzem Królom listu z prośbą o wymarzone prezenty. Tuż przed pójściem do łóżka, dzieci przygotowują sianko i wodę dla wielbłądów, a dla Trzech Króli zostawiają mleko, słodkie wino oraz ciasteczka lub pomarańcze. To bardzo niespokojna noc dla dzieci, które często nie mogą zasnąć podekscytowane lub przestraszone faktem, że Trzej Królowie na wielbłądach wejdą przez okno do ich domu...6 stycznia rano tradycyjnie otwiera się prezenty, a na śniadanie je się Roscón de Reyes, czyli drożdżowe ciasto w formie dużego pierścienia, ozdobione kandyzowanymi owocami - często przełożone kremem, śmietaną lub masą marcepanową. Cechą charakterystyczną są małe niespodzianki ukryte w jego wnętrzu. Najczęściej jest to figurka jednego z Trzech Króli oraz suszone ziarenko bobu. Ten, komu trafi się figurka, koronowany jest na króla lub królową i nakłada na głowę złotą koronę (cukiernie sprzedają roscón wraz z papierową koroną), a ten, kto znajdzie w swoim kawałku ziarno bobu, powinien zapłacić za ciasto.

Polecam też zeszłoroczny świąteczny wpis: http://smakhiszpanii.blogspot.com.es/2013/12/polvorones-i-o-innych-swiatecznych.html, a pod dzisiejszym przepisem znajdziecie moje propozycje na świąteczne dania, przekąski i desery:).

9 grudnia 2014

Kalmary w sosie pomidorowym z makaronem

No i mamy grudzień. Wszędzie pełno przepisów na świąteczne potrawy, a u mnie (wybaczcie mi proszę ten odskok od pospolitego trendu) wciąż te codzienne. Być może rozczaruję trochę niektórych, ale prawda jest taka, że od kilku lat obca mi jest bożonarodzeniowa gorączka kulinarna i oprócz staropolskich pierniczków, na które ciasto nastawiłam już kilka tygodni temu, nie będę miała okazji przygotować (ani spróbować) żadnych innych tradycyjnych smakołyków. Muszę przyznać, że zaczęłam się już przyzwyczajać do tego, że w Wigilię zamiast śledzi i smażonego karpia jem krewetki i małże i, że na stole pojawia się także danie mięsne. Całkiem normalne staje się także powigilijne spotkanie ze znajomymi na mieście i kolacja sylwestrowa w gronie rodzinnym; wspólne składanie życzeń o północy i dopiero po dwunastej zabawa sylwestrowa lub raczej noworoczna ze znajomymi. Już od początku grudnia zajadam się turronami, a zwłaszcza migdałowym turrón de Jijona, a w okresie świątecznym ze smakiem jem na śniadanie lub podwieczorek truchas de batata (smażone pierożki z nadzieniem ze słodkich ziemniaków i migdałów). Z utęsknieniem czekam też na święto Trzech Króli i tradycyjny Roscón de Reyes (drożdżowy wieniec przełożony kremem, śmietaną lub nadziany marcepanem - przepis pojawi się wkrótce na blogu) - pisząc to zaprzeczam temu co pisałam w poprzednim wpisie, że zdecydowanie wolę konkrety!:)... jak widzicie w okresie świąt Bożego Narodzenia wszystko się jednak zmienia:). 

Zatem dzisiaj zamiast świątecznej propozycji kulinarnej będzie coś na przed lub po: pyszne kalmary w sosie pomidorowym z makaronem i pomidorkami cherry. W przyszłym tygodniu postaram się zebrać i zalinkować bardziej świąteczne przepisy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...