3 listopada 2014

Słodkie, katalońskie panellets (w drugiej odsłonie)

Katalońskim zwyczajem związanym ze Świętem Zmarłych jest tzw. castanyada, obchodzona 31 października (wieczorem) oraz/lub 1 listopada. W tych dniach organizuje się spotkania w gronie rodzinnym lub wśród przyjaciół, na których nie może zabraknąć pieczonych kasztanów i batatów oraz ciasteczek marcepanowych zwanych panellets i słodkiego wina moscatel. Przepis na panellets pojawił się na blogu już przed dwoma laty (kilk). Tym razem zmodyfikowałam go trochę, dodając mniej cukru i zamiast zwykłych ziemniaków, użyłam te słodkie. Oprócz klasycznych panellets, czyli marcepanowych kul obtoczonych w orzeszkach piniowych, zrobiłam też te kokosowe i czekoladowe. 



Składniki (na 4-5 porcji):

250 g mąki migdałowej
100 g cukru
100 g ugotowanego lub upieczonego batata

dodatki:

orzeszki piniowe
wiórki kokosowe
migdały
kakao
nutella
1 jajko


Wykonanie:

Do miski włożyć rozgniecionego widelcem batata, dodać mąkę migdałową i cukier. Wymieszać dłońmi do połączenia składników. Podzielić masę na 3 części, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki.


Po około godzinie wymieszać jedną kulę z łyżką kakao, a drugą z łyżką wiórków kokosowych.


Z czekoladowej masy uformować małe placki. Na środku położyć odrobinę nutelli i uformować kulki. Wbić w każdą z nich 1 migdała. Odstawić do lodówki.


Z trzeciej kuli, tej bez żadnych dodatków, uformować małe kulki. Obtoczyć je w ubitym na sztywno białku i następnie obtoczyć je w orzeszkach piniowych. Wierzch posmarować żółtkiem.


Z masy z dodatkiem wiórków kokosowych uformować kulki i następnie obtoczyć je wiórkach.


Piekarnik nagrzać do 180ºC. Piec każdy rodzaj ciasteczek (najlepiej osobno) przez około 10-12 minut.






Smacznego !!!

14 komentarzy:

  1. Smakowite śliczności, uwielbiam takie wypieki/ wypieczki ;-) na bank zrobię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak wyszły i czy smakowały:)

      Usuń
  2. Świetnie wyglądają. O ile kocham kuchnię hiszpańska, to ich słodyczy i wypieków nie znoszę! Takich beztalenci cukierniczych to w całej Europie szukać. No, ale co się dziwić, skoro mają tyle świeżych owoców (które zresztą są ich najpopularniejszym deserem). Stąd dziwi mnie ten piękny wygląd (i zgadując po składzie smak) Twoich panellets. Tam jeszcze hiszpańskim deserom ostatnią szansę.. :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na początku nie przepadałam za hiszpańskimi deserami, ale teraz mam kilka ulubionych: panellets, arroz con leche (najlepszy to ten mojej teściowej), rosquillas de anís i tarta de Santiago, flan de queso, bienmesabe, popularne na Wyspach Kanaryjskich polvito uruguayo....jednak zgodzę się z tym, że nie potrafią robić wypieków:)

      Usuń
  3. jakie pyszne słodkości! to zdecydowanie coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie, bardzo szybko się je robi:)

      Usuń
  4. Próbowałem tych klasycznych z orzeszkami piniowymi i muszę przyznać, że mają bardzo ciekawy smak. Kokosowe też mogą być niezłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz kokos i migdały, to na pewno będą Ci smakowały:)

      Usuń
  5. Próbowałem ich kiedyś w Barcelonie, a po Twoim wpisie czas je zrobić również w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Asiu, ciasteczka wyglądają baaaardzo apetycznie. Podoba mi się, że używa się do nich słodkiego ziemniaka. Najchętniej zjadłabym te czekoladowe. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki słodkiemu ziemniakowi, mogłam dodać mniej cukru (można też zrobić je z dynią), a ciasteczka i tak były bardzo słodkie. Te czekoladowe są bardzo smaczne, ale nie czuć w nich tak bardzo smaku migdałów, które bardzo lubię:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...