16 czerwca 2014

Gazpacho z czereśniami

Jak co roku przez najbliższe 4 miesiące zamierzam na okrągło jeść gazpacho, bo tylko dzięki tej lodowatej zupie da się przeżyć upalne i wilgotne dni w barcelońskim mieszkaniu bez klimatyzacji:). Kiedy przed prawie dziesięcioma laty po raz pierwszy spróbowałam prawdziwego tradycyjnego gazpacho, a było to we wspomnianej już na blogu andaluzyjskiej wiosce Laujar de Andarax,  nawet przez moment nie wpadło mi do głowy, że może istnieć tyle jego wariantów. Do tej pory na blogu pojawiło się gazpacho tradycyjneburaczanedyniowe i arbuzowe; dziś kolej na gazpacho z czereśniami na podstawie przepisu, który znalazłam na stronie znanego hiszpańskiego kucharza Martina Berasategui.



Składniki (na 4 porcje):

1 kg dojrzałych pomidorów
25 g cebuli
10 g zielonej papryki
150 g chleba bez skórki 
1/2 małego ząbka czosnku
50 ml oliwy z oliwek virgen extra
10 ml octu balsamicznego
200 g czereśni (waga po wypestkowaniu)
sól

do podania:
czereśnie
bazylia
melon (opcjonalnie)

Wykonanie:

Pomidory myjemy, parzymy i obieramy ze skórki. Wycinamy rdzenie, a pozostałą część pomidorów kroimy w kostkę. Kroimy również cebulę i paprykę. Wkładamy warzywa do miski, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek oraz chleb, oliwę z oliwek i ocet balsamiczny. Mieszamy i odstawiamy do lodówki na co najmniej 1 godzinę. W międzyczasie usuwamy pestki z czereśni. 


Wkładamy zawartość miski do blendera i rozdrabniamy do uzyskania gładkiej zupy. Dodajemy wypestkowane czereśnie oraz szczyptę soli i ponownie miksujemy. 


Jeśli chcemy uzyskać gładką konsystencję zupy, możemy przelać ją przez sito o drobnych oczkach - ja pominęłam tę czynność. Wkładamy gazpacho na kilka godzin do lodówki. Podajemy bardzo zimne z całymi czereśniami, liśćmi bazylii oraz opcjonalnie z kawałkami melona.





Viva Espana


Smacznego !!!

8 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że Hiszpanie robią gazpacho z różnymi dodatkami. Teraz czuję się doedukowana i wiem, że moje kolejne gazpacho nie będzie tradycyjne, tylko skorzystam z którejś z Twoich propozycji:) P.s. Śliczne zdjęcia:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej jedzą to tradycyjne, ale czasami trochę je urozmaicają i dodają do niego owoce lub warzywa:). Polecam gazpacho buraczane:)

      Usuń
  2. człowiek uczy się całe życie - jestem po prostu zachwycona tym gazpacho i do głowy by mi nigdy nie przyszło coś takiego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, ja też jeszcze kilka lat temu nie miałam pojęcia o istnieniu tylu wariantów gazpacho:).

      Usuń
  3. Bardzo fajny przepis. Wreszcie gazpacho z pomidorów, ale bez ogórka. Ja za to uwielbiam salmorejo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często robię salmorejo, jest takie kremowe i jeszcze bardziej pomidorowe niż gazpacho, ale niestety dużo bardziej kaloryczne:)

      Usuń
  4. Cudne zdjęcia o gazpacho nie wspomnę:-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...