3 marca 2014

Okładniczki z sosem czosnkowo-pietruszkowym

Wreszcie się udało!. W piątek, tak jak mnie zapewniono, znów pojawiły się okładniczki (hiszp. navajas) na stoiskach rybnych na targu Sant Antoni; wszystkie oczywiście żywe, bo tylko takie nadają się do spożycia. Te które kupiłam miały w sobie tyle sił witalnych, że gdy próbowałam zrobić im zdjęcie, jedna z nich wystrzeliła w moją stronę wodą i prawie (brakowało jakieś 5 cm) pomoczyła mi obiektyw aparatu!:). Naturalnym środowiskiem życia tych mięczaków - podobnie zresztą jak innych małży - są piaski mórz, stąd nie przestraszcie się gdy jedząc je wyczujecie zgrzytający w zębach piach:); o którym zapewne szybko zapomnicie delektując się przepysznym smakiem tych morskich żyjątek.




Składniki:

16 okładniczek
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
2 ząbki czosnku
sok z 1/2 cytryny
oliwa z oliwek (podwójna ilość soku wyciśniętego z cytryny)



Wykonanie:


W pierwszej kolejności należy oczyścić dokładnie okładniczki. W tym celu wkładamy je do naczynia z zimną wodą i garścią grubej soli. Odstawiamy do lodówki na 1-2 godziny (w ten sposób usuniemy większość zawartego w nich piasku). Przed użyciem dokładnie je płuczemy pod bieżącą zimną wodą.

W międzyczasie przygotowujemy sos winegret. Do naczynia blendera wkładamy natkę pietruszki i czosnek. Dodajemy sok z cytryny i rozdrabniamy wszystkie składniki. Następnie wlewamy oliwę i miksujemy do czasu, aż sos zgęstnieje.

Kładziemy okładniczki na gorącą patelnię posmarowaną 1 łyżką oliwy z oliwek. Smażymy je po około 1 minucie z każdej strony i gdy zaczną się otwierać polewamy każdą z nich przygotowanym wcześniej sosem. Smażymy jeszcze około 1-2 minuty jednak niezbyt długo, bo okładniczki zrobią się twarde i gumiaste. Wykładamy je na talerz i polewamy sosem z patelni.





Smacznego !!!

17 komentarzy:

  1. Pyszne danie, piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Navajas! Mniam, mniam! A ten chlebek to razowy? Sama robisz czy gdzies jakims cudem kupujesz w tej krainie bialego pieczywa, jaka jest Hiszpania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chlebek z mąki orkiszowej razowej na zakwasie, robię go sama:), chociaż zauważyłam, że w niektórych piekarniach w Barcelonie zaczynają pojawiać się takie chleby, kiedyś nawet kupiłam taki z mąki orkiszowej na spróbowanie i muszę przyznać, że był całkiem smaczny:)

      Usuń
  3. Bardzo apetyczne zdjęcia, od dawna chcę spróbować okładniczki, muszę się skusić i zrobić,)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do spróbowania, są bardzo smaczne:)

      Usuń
  4. Jako dziecko miałam w swojej kolekcji ich muszelki, właśnie z Hiszpanii. Niemniej same okładniczki wyglądają nieco.. podejrzanie ;) Chyba miałabym opory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej za dużo na nie nie patrzeć i się nie zastanawiać nad ich podejrzanym wyglądem, są naprawdę smaczne:)

      Usuń
  5. Ja nawt nie znałam tej nazwy ,nie przełknęła bym...a jeśli nawet czułabym,że rusza się w moim brzuchu.

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba nie jestem aż tak odważna. jednak je się oczami ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto się przełamać :)

      Usuń
  7. Przepis sprawdzony. Wyszlo pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. niestety w lidlu takich duzych nie sprzedaja..

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy wyniki na Google! Gratuluję chociaż piasek przekreśla te stworki! Jednak Sos winegret przepyszny. myślę o krewetkach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie wrócilem z Fuerty, gdzie miałem okazje skosztowac navajas. Tak mi zasmakowały, że przeszukałem dzisiaj Google,aby je odnależć, gdyż zapomniałem nazwy. Są po prostu genialne. Polecam gorąco.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...