26 lutego 2014

Małże z czosnkiem i natką pietruszki oraz karczochy

Dzisiaj miały być okładniczki, jednak pech chciał, że wybrałam na nie zły dzień!. Dlaczego?. Zacznę może od początku: w zeszły piątek, poszukując inspiracji kulinarnych na nadchodzący tydzień, wybrałam się na pobliski targ Sant Antoni - lubię czasami przejść się między stoiskami, żeby zobaczyć jakie ryby, owoce morza, warzywa i owoce są akurat w sezonie. Na każdym stoisku rybnym zauważyłam okładniczki, ślimaki, wszelkiego rodzaju i wielkości małże, a na niektórych nawet kaczenice. Od razu zdecydowałam, że we wtorek (nie w poniedziałek, bo z założenia, tego dnia nie kupuje się ryb, owoców morza ani mięsa, bo są nieświeże) będą okładniczki. Tak też wczoraj przed południem poszłam po nie na targ. Ku mojemu zdziwieniu nie znalazłam ich na żadnym stoisku, a gdy zapytałam co jest grane i dlaczego w piątek wszyscy je mieli, a dziś nie ma ich nikt (trochę to dziwne, że tak nagle skończył się na nie sezon, pomyślałam) pewien miły pan powiedział, że we wtorek nie opłaca się ich sprowadzać, bo się nie sprzedają, a są to jedne z tych owoców morza, które następnego dnia nie nadają się już do spożycia. Jakaś logika niewątpliwie w tym jest... tak czy inaczej wrócę po nie w piątek. Z tego powodu dziś nie ma okładniczek, ale za to są małże, a do małży karczochy:).



Składniki (na 2 porcje):

Małże:

400 g małży
1 duży ząbek czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 łyżka soku z cytryny
szczypta płatków chili lub 1/3 świeżej papryczki chili
garść grubej soli

Karczochy: 

6 karczochów
oliwa z oliwek
sól

Przygotowanie:

Małże:

Małże wkładamy do naczynia z zimną wodą i garścią soli morskiej. Odstawiamy do lodówki na co najmniej 1 godzinę - w ten sposób usuniemy piasek, którego jest w nich i na nich pod dostatkiem. Przed użyciem płuczemy je dokładnie pod bieżącą wodą i wyrzucamy te otwarte oraz te, których muszle są popękane.

Na patelni grzejemy oliwę. Zarumieniamy na niej drobno posiekany czosnek. Dodajemy natkę pietruszki oraz płatki chili i sok z cytryny. Po 1 minucie dodajemy małże, przykrywamy pokrywką i gotujemy na dużym ogniu do czasu, aż małże się otworzą. Wyrzucamy te małże, które pozostały zamknięte.

Karczochy:

Od karczochów odcinamy łodygi, lecz ich nie wyrzucamy. Usuwamy twarde zewnętrzne liście oraz odcinamy 3-4 cm czubka. Na patelni grzejemy oliwę, powinno jej być tyle żeby zakryła całą powierzchnię patelni. Dodajemy karczochy oraz obrane łodygi i zarumieniamy je z każdej strony. Wyjmujemy je z oliwy, którą możemy zachować i wykorzystać do przygotowania innych potraw.

Następnie wkładamy karczochy do garnka lub na głęboką patelnię z pokrywką, zalewamy je całkowicie wodą i solimy. Przykrywamy pokrywką i gotujemy do czasu, aż karczochy wchłoną prawie całą wodę i będą miękkie.



Smacznego !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...