15 stycznia 2014

Kawa barraquito

Gdy po raz pierwszy zawitałam w Hiszpanii, a było to już prawie 10 lat temu, nie wyobrażałam sobie dnia bez kawy - w dużym kubku z dodatkiem gorącego mleka i cukru - teraz wolę herbatę, w szczególności zieloną - bez mleka i cukru:). Na początku mojej hiszpańskiej przygody, mieszkałam w górzystej andaluzyjskiej wiosce w powiecie Almeria, gdzie poznałam tradycyjne hiszpańskie sposoby przygotowania i podawania kawy. Zazwyczaj piłam tam café con leche, czyli kawę z mlekiem (mniej więcej  pół na pół) podawaną w filiżance. Tam też odkryłam, że café solo to mała kawa (espressobez mleka - też podawana w filiżance, lecz mniejszej -, że café cortado to mała kawa z niewielką ilością mleka, podawana w małej przezroczystej szklaneczce i że café bombón to podobnie jak café cortado mała kawa, do której zamiast mleka dodaje się mleko skondensowane. Muszę przyznać, że dziwiłam się bardzo widząc przy barze panów, którzy w porze śniadaniowej pili carajillo - kawę z odrobiną alkoholu, najczęściej rumu, brandy lub orujo

Na Wyspach Kanaryjskich (moim kolejnym hiszpańskim przystanku), piłam po raz pierwszy barraquito - kawę podawaną w przezroczystej szklance (wyższej niż ta, w której podaje się café cortado) - zawierającą expresso, spienione mleko, mleko skondensowane, cynamon, skórkę cytryny i likier 43 (licor 43) lub likier kawowy Tía María. Uproszczoną wersją kawy barraquito jest café leche leche, czyli kawa ze spienionym mlekiem i mlekiem skondensowanym.



Składniki (n 1 porcję na 200 ml szklankę):

1 shot espresso
2 łyżki mleka skondensowanego, słodzonego
1-2 łyżki likieru 
spienione mleko 
kawałek skórki z cytryny i ewentualnie skórki z pomarańczy
szczypta cynamonu

Przygotowanie:

Do szklanki wlać mleko skondensowane, dodać likier oraz wlać gorące, spienione mleko, aż do brzegów szklanki. Dodać shot kawy, uważając żeby poszczególne warstwy się nie połączyły. Na końcu dodać skórkę z cytryny i posypać cynamonem.




Smacznego !!!

10 komentarzy:

  1. Wspaniała ,ja jednak wybieram zawsze cafe con leche ,pozdrawiam serdecznie z Alcoy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też najczęściej wybieram café con leche:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Kawa z mlekiem skondensowanym? Pyycha ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba wolę jednak manchado, czyli ''poplamioną kawę'' (mleko z małą ilością kawy), gdyż jako tako lubię ''małą czarną'', za to porządną zieloną herbatkę po prostu kocham! Po przyjeździe do Barcelony (mój pierwszy hiszpański przystanek) ludzie spoglądali na mnie jak na wariatkę gdy łamanym hiszpańskim (teraz znam go o wiele lepiej) prosiłam o herbatę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, tutaj herbaty raczej się nie pija....chociaż znam kilka miejsc w Barcelonie, w których podają bardzo dobrą herbatę:).

      Usuń
  4. Od zawsze pijam cafe con leche. W tym roku, bedac po raz pierwszy na Teneryfie sprobowalem barraquito. W zyciu nie pilem lepszej kawy. Wlasnie wrocilem z zakupow: la lechera, licor 43, canela i limon :)) Goraco polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że pyszna?. Ja też zakochałam się w niej od pierwszego spróbowania:)

      Usuń
  5. Kawiarnia to po prostu kawa, ciasto i miękka kanapa? Dla nas to coś więcej. Pozwól nam zaprezentować się w nowej odsłonie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...